Chciałabym objaśnić, jak to jest z tymi kategoriami, według których porządkuję swoje pamiętnikowanie. Tysiąc i jedna noc z nastolatką w tle – to kategoria, której istnienie uświadomił mi ktoś, kogo bardzo szanuje, kogo życzliwość sprawia, że chce mi się wierzyć w rady, których udziela. Tysiąc i jedna noc z nastolatką w tle daleka jest od [...]
Archiwum kategorii ‘Tysiąc i jedna noc z nastolatką w tle’
Tysiąc i jedna noc z nastolatką w tle
Opublikowany w Tysiąc i jedna noc z nastolatką w tle 5 Lipiec,2007 | Zostaw Komentarz »
Kisiel
Opublikowany w Tysiąc i jedna noc z nastolatką w tle 30 Maj,2007 | Zostaw Komentarz »
Miałam napisać, że to jakiś inny naród jest, albo raczej ciecz, taka dziwna, o konsystencji kisielu. Co to jak się wleje w naczynie to ma jakiś kształt, normalnie rozpływa się bez sensu wszędzie zostawiając lepkie ślady, które wyglądają jak gluty. Ale chyba nie napiszę. Mam teraz spokój, aż do popołudnia, to co się będę bez [...]
Za co lubią (albo i nie) nastolatkę
Opublikowany w Tysiąc i jedna noc z nastolatką w tle 23 Maj,2007 | Komentarzy: 2 »
Koledzy lubią taką nastolatkę za to, że jest uśmiechnięta, że się nie obraża, na dodatek przytyki i przygaduchy potrafi obrócić w żart, ewentualnie odciąć się od nich złośliwym komentarzem. No po prostu jest super – zero dąsów, full zrozumienie i luzik. A rodzicielka MUSI ją lubić i ślepo podziwiać za kompletny brak wyżej wymienionych cech, [...]
Po drugiej stronie lustra
Opublikowany w Tysiąc i jedna noc z nastolatką w tle 21 Maj,2007 | Komentarzy: 3 »
Dzisiaj rano było ich dwie. Jedna uparcie próbowała zatuszować pryszcz, a druga cierpliwie znosiła te zabiegi. Uważny obserwator mógłby przysiąc, że bohater całego zamieszania dawno już znikł pod warstwą korektora i kremu tonizującego, ba, mógłby sie kląć w żywe kamienie, że z odległości metra (typowa odległość szkolna) widzi jedynie placek w kolorze ciemniejszym o ton [...]