Miałam napisać, że to jakiś inny naród jest, albo raczej ciecz, taka dziwna, o konsystencji kisielu. Co to jak się wleje w naczynie to ma jakiś kształt, normalnie rozpływa się bez sensu wszędzie zostawiając lepkie ślady, które wyglądają jak gluty. Ale chyba nie napiszę. Mam teraz spokój, aż do popołudnia, to co się będę bez powodu denerwować.